
[Środa zaczęła się spokojnie, nic nie mogło pójść nie tak. Kobieta ze spokojem usiadła w Wielkiej Sali z kubkiem gorącej herbaty. Odkrytego niedawno nowego smaku pomarańczy z grejpfrutem, w który zaspokaja wszystkie potrzeby. Obserwując i pilnując bezpieczeństwa, zobaczyła jak zza okna jej sowa leciała właśnie z plikiem pergaminów w piszczku do jej gabinetu. Zrozumiała, że powinna skończyć przyjemności - tak też się stało. Biegiem ruszyła do Salonu Pitagorejskiego, gdzie jej sowa zawsze zostawiała wiadomości. Marcelle zaraz po zapoznaniu się z plikami wyruszyła w stronę tablicy ogłoszeń, gdzie wywiesiła interesujący wszystkich pergamin.]
Niedawno minął termin nadsyłania odpowiedzi do mojego konkursu historyczno-numerologicznego. Mogę stwierdzić, że wasza próba związana z Wibracją Sukcesu zakończyła się sukcesem! Oto, lista szczęśliwców, od których dostałam odpowiedzi:
Niech bananki będą świeże,
