
[Sinclair siedziała w swojej Komnacie owinięta w czarny koc z jej ulubionymi stworkami, z napojem po lewej stronie i piórem w prawej dłoni. Termin konkursu właśnie minął, więc ta mogła na spokojnie podsumować wszystkie odpowiedzi, które przez ten tydzień do niej napłynęły. Nie było ich wybitnie sporo, ale faktycznie kilka osób pokusiło się o punkty, co sprawiło czarnowłosej radość. Po kilku minutach stary pergamin zapełnił się różnymi danymi i liczbami, a na samym końcu pojawił się podpis Melanie. Kobieta podniosła się i po cichu wyszła na korytarze zamku pokryte mrokiem. Wyniki zawisły na tablicy, więc Sinclair mogła iść w końcu spokojnie odpocząć.]
Przychodzę do Was z podsumowaniem konkursu, którego termin minął niecałą godzinę temu. Dziękuję za udział, wyniki prezentują się następująco:
Nie każda krew, która płynie w żyłach czarodziejach jest czysta, ale każda coś znaczy,
