[Na przestrzeni ostatniego tygodnia z gabinetu kobiety wychodziła jej lisica, co i rusz przynosząc jej nowe pergaminy, które teraz rudowłosa mogła w końcu podsumować. Sprawdzając ich zawartość i zapisując odpowiednią punktację na czystym pergaminie, śmiała się cicho. Kiedy wszystko było już gotowe, złapała kartkę i szybkim krokiem ruszyła do słupa ogłoszeniowego, żeby zawiesić na nim wyniki swojego konkursu. Nawet kiedy wracała do siebie, uśmiech nie schodził jej z twarzy.]
Wczoraj minął termin wysyłania odpowiedzi na mój konkurs, dlatego przychodzę do Was z wynikami. Od siebie dodam jedynie, że Wasze wierszyki poprawiły humor nie tylko naszego Wybrańca, ale także mój.
Dziękuję za udział!
