0
0
0
Dowcipy Weasleyów [1]


[Anthony przesiadywał w swoim gabinecie i wpatrywał się w tykający zegar. Dręczyło go poczucie, że o czymś zapomniał - a jeśli tak było, nie miał dużo czasu na przypomnienie sobie, ponieważ dzień kończył się lada chwila. Nie był pewien, co zrobić, więc z westchnięciem sięgnął po swój notes, przekartkowując go. Wreszcie, natrafił na datę, która podkreślona była mocnym pomarańczowym. Błyskawicznie zrozumiał o co chodzi i od razu otworzył szufladę biurka, przeszukując ją od góry do dołu. Wreszcie, wyciągnął z mebla pomarańczowy świstek, który przekazali mu Bracia Weasley przy jego ostatniej wizycie. Pora na wycieczkę do tablicy ogłoszeń...]

Droga Społeczności!

Przychodzę do Was z pierwszym w tym roku wyzwaniem klimatycznym od Braci Weasley! Zabawę będziecie mogli dostrzec na stronie co dwa tygodnie. Waszym zadaniem jest rozpoznanie przedmiotu ze sklepu Weasleyów, który pojawia się w wstawce klimatycznej poniżej. Tak wygląda Wasze pierwsze zadanie:

Klimatyczny opis

[Hazel wracała z polany wybrańców, niosąc ze sobą kilka cennych rzeczy. Ledwo pojawiła się w zamku, a już została powalona poprzez jedną z Adeptek, Emerald, przez co z jej rąk wypadła miotła i kilka dokumentów. Ze ściągniętymi brwiami spojrzała na drugoklasistkę.] Wszystko dobrze? O co się potknęłaś? [Zapytała Profesorka, otrzepawszy się z brudu.] O nogi, ale mniejsza! Mam coś lepszego, niż miotła! [Odpowiedziała Harlequin i zaśmiała się złowieszczo, po czym wskazała palcem na swoje obuwie. Na podeszwach posiadało ono przedziwne przyssawki, niczym macki ośmiornicy. Odkleiła nogę od podłogi, co wymagało od niej wiele siły - poruszała się tak, jakby właśnie wdepnęła w klej, który szybko zasychał. Nie przejmując się zmartwionym spojrzeniem towarzyszki, rozpędziła się, choć z oporem, i ruszyła prosto na ścianę. Ku jeszcze większemu zdziwieniu Ambarelli nie spadła i nie obiła sobie głowy - wręcz przeciwnie! Powolnymi ruchami zaczęła wspinać się do góry. Gdy była w połowie ściany, z powrotem spojrzała się na Hazel.] Chcesz spróbować? Tylko nie pytaj, skąd je mam! [Rozbawiona Uczennica mrugnęła do Wykładowczyni, po czym przeszła na sufit.]

Co miała Emerald na swoich nogach? O jaki przedmiot ze sklepu Weasleyów chodzi? Swoje odpowiedzi ślijcie na moją sowę (leygrenouille@gmail.com) do 30 kwietnia, godziny 23:59. Powodzenia!

Z wyrazami szacunku,

 

Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności
Jak wyłączyć cookies?
Cyberbezpieczeństwo
ROZUMIEM