
[Profesorka po zakończeniu zajęć dość długo siedziała w Wieży Samobójców. Musiała uzupełnić dziennik, sprawdzić kilka prac, stworzyć nowe zadania dla Adeptów, a poza tym na jej biurku spoczywał jeszcze jeden, starannie zapisany pergamin w kolorze delikatnego błękitu. Były na nim zapisane personalia różnych osób wraz z punktacją i kilkoma słowami od samej Kiary. Pergamin ten nie był niczym innym, jak podsumowaniem jej ostatniego konkursu, który przyjął się wśród Społeczności Instytutu naprawdę dobrze. Zadowolona szarooka wstała w końcu z fotela i zgarnęła prawą dłonią kartkę, a później pokierowała się prosto do słupa ogłoszeniowego, aby na nim pozostawić informację o gratyfikacjach. Gdy już to uczyniła, spokojnym krokiem wróciła do sali, aby zabrać z niej swoje rzeczy, z którymi nigdy się nie rozstawała - kubkiem z niedopitą kawą, piórem, milionem pergaminów oraz pękiem kluczy. Kilka chwil później blondynka była już na piętrze, na którym miała swoją komnatę, w której schowała się w oka mgnieniu. To była najwyższa pora na zasłużony odpoczynek. W końcu kolejny dzień zapowiadał się pracowicie, jak zwykle.]
Moje wyzwanie już jakiś czas temu dobiegło końca, dlatego też przybywam do Was z wynikami, a prezentują się następująco:
Bardzo dziękuję za tak liczny udział w zabawie! Mam nadzieję, że wszystkim Wam ten konkurs sprawił dużą przyjemność, podobną do tej, którą odczuwałam wypisując tak wiele nazwisk.
Miłego tygodnia!
![]()